Wpisy
Na warsztaty w Kiekrzu Dorotka przywiozła dżem truskawkowo-rabarbarowy z cynamonem. Tak mnie zachwycił, że musiałam również zrobić, póki jeszcze jest rabarbar. Cynamon daje niesamowitego aromatu, lecz nie przeważa w smaku. Pychota!
Dżem truskawkowo-rabarbarowy z nutą cynamonu
/ z 1kg truskawek wyszły mi 4 małe słoiczki i 2 większe/
Truskawki umyć, pozbyć się szypułek, wsypać do garnka. Większe truskawki przekroić na pół, małe zostawić w całości. Rabarbar umyć, obrać ze skórki, pokroić na 0,5 cm kawałki. Rabarbar, truskawki i cukry wymieszać w garnku i zacząć gotować. Gdy pojawi się sok dodajemy cynamon. Wymieszać. Gotować na średnim ogniu aż rabarbar się rozgotuje. Wlać gorące do wyparzonych słoiczków, zakręcić i postawić do góry dnem. Zostawić do ostygnięcia.

W zeszłym tygodniu (7-8. czerwca) wzięłam udział w Warsztatach Pierogowych organizowanych w ramach Kaskady Smaków. A było od kogo się uczyć, bo zaprosiła nas Smakfonia do pięknego miejsca na krańcach Poznania - Hotelu Kaskada.

W piątek wieczorem zajechaliśmy do hotelu i po rozpakowaniu mogliśmy raczyć się kawą na tarasie. Od razu można było odpocząć od huku miasta...cisza, przyroda, jeziorko i dobre towarzystwo. Czego więcej trzeba? :)
Piątkowy wieczór był przewidziany na integracje. Z większością osób już się znaliśmy i spędziliśmy bardzo fajny wieczór przy ognisku pełen rozmów, śmiechu i dobrego jedzenia. Jak to bywa na spotkania blogerów kulinarnych każdy przyniósł ze sobą coś do jedzenia...ach jeśli ktokolwiek był na diecie, to współczuję...tyle pyszności :) Ja przyniosłam śledzie z żurawiną.

Następnego dnia wzięliśmy się za lepienie pierogów.

Mogliśmy poćwiczyć robienie falbanek, sakiewek, wiatraczków (tudzież piramid), czy innych ozdobnych splotów cista. Ciasto pierogowe bazowało na ciepłej wodzie i oleju, jedne białe, drugie zabarwione kurkumą. Zrobiliśmy tradycyjne pierogi ruskie, pierogi z rabarbarem oraz pierogi tajskie z pastą TOM KHA, krewetkami i kamosą.

Bardzo dziękuję za zaproszenie, super spędzony czas i nowe doświadczenia kulinarne :)

Pozostałe zdjęcia możecie obejrzeć TUTAJ.
Jakiś czas temu Amber zaproponowała wspólne pieczenie chleba. Najpierw był chleb z ryżem, a teraz słodki chleb z cynamonem. Chlebek jest mistrzowski. Cynamon lubię, ale nie w każdej potrawie i w nieprzesadzonych ilościach. Tutaj cynamon nadaje smaku, ale i pięknego zapachu i lekko karmelowego koloru. Chleb jest lekko słodki, a takie naprawdę uwielbiam...do tego rodzynki, orzechy i mamy ideał :)
W czasie pieczenia wkradł się mały błąd i dałam mniej drożdży. Nieco się przestraszyłam, więc wyrastał w lekko nagrzanym piekarniku. Wyrósł bez problemu, więc stwierdzam, że ciężko go popsuć. W oryginale jest mąka pszenna razowa, jednak nie radzę używać mąki typu 2000, jest ona zbyt ciężka, by zrobić z niej taki chlebek jak poniżej...raczej wyjdzie nam gniot. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie by częściowo użyć razowej. Na pewno u pozostałych dziewczyn znajdziecie różne połączenia mąk. Źródło.
Słodki chleb cynamonowy
/szklanka=250ml, keksówka o wym. ok. 27x8cm /

Biga
Wymieszać wszystkie składniki. Wyrabiać ok. 2 minuty, aż składniki się połączą. Odstawić ciasto na godzinę, a następnie ponownie wyrabiać przez minutę. Bigę umieścić w misce, przykryć folią. Odstawić w temp. pokojowej na 2 godziny (bigę można przechowywać w lodówce przez 8 godzin, max 3 dni; przed dalszym użyciem ocieplić do temp. pokojowej).
Ciasto z rodzynkami
Wymieszać mąkę, sól mleko, krótko zarabiać, a następnie dodać rodzynki. Wymieszać, by rodzynki równomiernie rozłożyły się w cieście. Przykryć miskę z ciastem folią, zostawić w temp. pokojowej na 12-24 godziny.

Ciasto właściwe
Cukier cynamonowy
lub
Ciasto właściwe - przygotowanie
Wymieszać wszystkie składniki oprócz orzechów. Wyrabiać 3-4 minuty. Ciasto powinno być miękkie, wszystkie składniki połączone i nie powinno się kleić do rąk. Jeśli się klei, to podsypujemy stolnicę mąką i wyrabiamy ciasto. Ciasto posypać pokrojonymi orzechami i wyrobić, aż orzechy równomiernie rozłożą się po cieście.
Odstawić ciasto na 5 minut. Po tym czasie wyrabiać przez minutę. Uformować kulę. Włożyć ją do posmarowanej olejem miski i zostawić na 45-60 minut, aż ciasto zwiększy objętość o 1,5 raza.
Ciasto rozwałkować na prostokąt o jednym boku odpowiadającym długości foremki. Posypać ciasto cukrem cynamonowym (jeśli nie używamy gotowego, to wystarczy wymieszać cukier z cynamonem).
Jeśli robimy chleb o klasycznym kształcie, to zwijamy ciasto w rulon, lekko podwijamy końce i wkładamy szwem do dołu, do lekko naoliwionej foremki. Wierzch chleba również posmarować lekko olejem.
Jeśli chcemy mieć taki wzór na wierzchu jak u mnie, to ciasto posypane cukrem pudem tniemy na 3 równie części wzdłuż dłuższego boku. Następnie zwijamy każdą część w rulon, łączymy początek wszystkich trzech rulonów i zawijamy warkocz. Podwijamy końcówki chlebka pod sód i przekładamy chleb do wysmarowanej oliwą foremki. Smarujemy wierzch olejem. Dalej sposób wykonania jest jednakowy dla każdego z kształtów.
Odstawiamy chleb w foremce na 45-60 minut w ciepłe miejsce, aż podwoi swoją objętość. Jeśli nie mamy zbyt ciepło w domu, to możemy włożyć chlebek do piekarnika w którym wyłączone jest grzanie, ale włączona jest sama lampka. Wyjmujemy przed włączeniem nagrzewania piekarnika.
Pieczenie: nagrzewamy piekarnik do 200°C. Umieścić chleb w piekarniku i od razu skręcić temperaturę do 165°C. Piec ok. 30 minut. Sprawdzić patykiem, czy chleb jest upieczony. Wyjąć z piekarnika i studzić na kratce.

Spis piekarek u których także możecie znaleźć ten chlebek w różnych wersjach:
Ania Bajkorada ; Anna Życie od kuchni ; Anita Tak sobie pichcę ; Alucha Nie - ład mAlutki ;Bee Magazyn Kuchenny ; Bożena Smakowe kubki ; Gosia Kocham gary ;Jola Smak mojego domu ;Kamila Ogrody Babilonu ; Kasia Pokrojone i doprawione ;Kasia Bake & Taste ;Magda Konwalie w kuchni ;Majka Kalejdoskop kulinarny ;Margot Kuchnia Alicji ;Marianna Kuchenna Wiewióra ;Marta Co dziś zjem na śniadanie ;Monika Moni w kuchni ;Renata Forks'N'Canvas Art food ;Piegusek Każdy ma jakiegoś bzika ;Sara Pieczarka Mysia; Wisła Zapach chleba; Amber Kuchennymi drzwiami, Ewelina Around the kitchen table
Placek lotaryński - quiche lorraine, to sztandarowe, tradycyjne danie pochodzące z Lotaryngii. Nawet jeśli wydaje Wam się, że nie przepadacie którymś z tych składników, to na prawdę warto spróbować tej tarty. Łatwa w przygotowaniu i pyszna. Zdecydowanie najlepsza lekko ciepła, ale można też zabrać do pracy na drugie śniadanie i zjeść zimną. Super zamiennik pizzy. Skorzystałam z przepisu Dupci, przepis na ciasto z książki "KitchenAid. Wielka księga przepisów" z moimi zmianami.
Tarta lotaryńska
Ciasto
Przygotowujemy ciasto: mąkę i sól mieszamy. Dodajemy masło i kroimy nożem na mniejsze kawałeczki, tak by masło lekko się połączyło z mąką. Następnie dodajemy resztę składników i wyrabiamy krótko ciasto do połączenia składników. Formujemy kulkę z ciasta, wkładamy w woreczek foliowy i wkładamy do lodówki na minimum 1 godzinę (maksymalnie można zostawić do następnego dnia).
Następnie wykładamy ciasto z lodówki, lekko rozpłaszczamy (lub rozwałkowujemy) i wkładamy na blaszkę o średnicy 26cm (forma do tarty/ tortownica /można zamienić na prostokątną, wylepiamy wyżej brzegi ciasta na wysokość o 1,5 cm).
Ciasto nakłuwamy w kilku miejscach widelcem. Na środku układamy papier do pieczenia i wysypujemy fasolę lub groch, żeby obciążyć ciasto (jeśli nie mamy to możemy zrezygnować; fasola zapobiega wybrzuszeniu ciasta). Pieczemy w 200°C przez 10 minut, następnie ściągamy fasolę i papie i pieczemy jeszcze przez 5 minut. Wykładamy ciasto z piekarnika.
Farsz
Białą część pora kroimy na kawałeczki. Rozgrzewamy tłuszcz na patelni i smażymy pora aż zmięknie. Ściągamy z patelni.
W tym czasie myjemy boczek. Pozbywamy się twardych części, chrząstek itp. Kroimy boczek na małe kawałki. Podsmażamy chwilę na rozgrzanej patelni.
Do miski z porem dodajemy usmażony boczek, śmietanę, sól, pieprz, zioła. Mieszamy i próbujemy czy mieszanina jest wystarczająco doprawiona. Kluczem jest to, że tarta powinna być dobrze doprawiona i uwzględniamy o, że dodając jajka jeszcze lekko złagodzimy smak. W razie potrzeby dodajemy więc pieprzu i soli. Następnie dodajemy jajka i mieszamy do połączenia składników. Wlewamy mieszaninę na upieczone ciasto i równomiernie rozprowadzamy. Ścieramy na dużych oczkach tarki żółty ser i posypujemy tartę.
Zapiekamy tartę w 200°C przez ok. 15-20 minut, aż zobaczymy, że wierzch nam się zarumieni, a nadzienie będzie ścięte.
Podajemy na ciepło lub na zimno.

25. maja miałam okazje uczestniczyć w spotkaniu kulinarno dietetycznym organizowanych przez firmę Oleofarm oraz City Park Hotel & Residance. Spotkanie odbyło się w Poznaniu w restauracji Cucina.

Mimo, że mieszkałam w okolicach Cuciny przez 5 lat, to byłam tam po raz pierwszy. Bardzo ładne wnętrze i pozytywni ludzie z pasją :)
Spotkanie rozpoczęliśmy od krótkiego przedstawienia siebie, a następnie krótkiego wykładu na temat zdrowego odżywiania prowadzonego przez dietetyka Hannę Głowacką.

Gdy byliśmy już uzbrojeni w teoretyczną wiedzę, mogliśmy przejść do praktyki i spróbować kilkunastu zdrowych soków. Z racji, że nie były sztucznie dosładzane, to można było poczuć różnicę między tymi sklepowymi, a tymi naturalnymi. Chyba najbardziej smakował mi sok z granatu oraz sok z aronii, brzoza również robiła całkiem pozytywne wrażenie...Na długo zapamiętam smak soku z owoców rokitnika oraz z noni...jeden straszniejszy od drugiego ;) No dobra, może i są zdrowe, ale wg mnie byłyby dobre jedynie w terapii odchudzającej - gdy chce Ci się zjeść coś słodkiego musisz wypić 4 łyki tego soku...na bank odechce Ci się sięgać po słodycze :P Ale ogólnie spróbowaliśmy bardzo dobrych produktów.
Następnie zajął się nami szef kuchni Cuciny - Ernest Jagodziński. Mogliśmy podziwiać jak pięknie robi sałatkę (serio, ja mam średni talent do pięknego układania na talerzu - co będzie widać niżej, ale za to zawsze podziwiam osoby z takim wyczuciem. Niby coś położą na talerzu, tam coś sypną, gdzieś rozmażą sos i powstaje małe dzieło).

Później przeszliśmy do praktyki. Każdy z nas mógł zrobić swoją sałatkę, którymi później raczyliśmy się przy wspólnej biesiadzie. Ja zrobiłam sałatkę z różnych gatunków sałat, pomarańczy, truskawek, fiocchi z gruszką i gorgonzolą, kiełek, gruszki gotowanej w winie, a wszystko to z odrobiną oleju z orzechów włoskich oraz kremu balsamicznego waniliowego.

Jeśli chodzi o najlepsze wrażenia smakowe, to na pewno gruszki w winie, krem balsamiczny waniliowy, pestki dyni w cynamonie oraz fiochci z gruszką...będziecie w Cucinie to koniecznie spróbujcie fiocchi. Mistrzostwo.
Dziękuję organizatorom za zaproszenie. Tutaj możecie obejrzeć relację video:
A na koniec dnia zawitaliśmy jeszcze do Grażyny z bloga Grażyna gotuje, by świętować jej 5 urodziny bloga :) Świetna zabawa :)
Pozostałe zdjęcia możecie obejrzeć TUTAJ.
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | |||||
| 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |
| 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 |
| 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 |
| 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 |