Wpis

niedziela, 01 września 2013

Podsumowanie VI Ogólnopolskiego Festiwalu Smaku w Poznaniu

W dniach 15-18. sierpnia w Poznaniu odbywał się VI Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku. Przy Kubku Kawy został blogiem partnerskim, więc tym przyjemniej było mi uczestniczyć w różnych wydarzeniach. A do wyboru było mnóstwo warsztatów, pokazów, spotkań… aż trudno było się zdecydować.

ofds

Festiwal rozpoczęłam od wizyty na poznańskim Starym Rynku, gdzie odbywał się targ. Wystawcy byli naprawdę ciekawi i właściwie na każde stoisko chciało się zajrzeć i odkryć nowe smaki… od pysznego chleba na zakwasie (np. pieczonego na liściach chrzanu, z korbolem, czy chleby litewskie), przez domowe przetwory o niesamowitych smakach (m.in. wiśnie z nalewką, jeżyny z ajerkoniakiem), różnego rodzaju napoje alkoholowe, sery, po gotowe potrawy do skonsumowania na miejscu. Niesamowita przyjemność, ale i też lekka tortura, bo człowiek najchętniej wszystkiego po troszeczku zabrałby ze sobą. A wiadomo, że fundusze i wytrzymałość w noszeniu ciężarów są pewnym ograniczeniem ;) Mnie trudno odciągnąć od stoisk z przyprawami i suszonymi ziołami, kwiatkami itd. Kilka torebeczek musiało powędrować ze mną dalej i zapewne niedługo będą wykorzystane do pieczenia i gotowania. Jedno powiem- ponieważ festiwal z roku na rok przyciąga co raz większe tłumy ludzi, to radzę się wybrać na targowisko w drugim dniu festiwalu (lub dniu, który nie jest wolny od pracy), bo bez sensu się przepychać. Pełną galerię z pierwszego dnia możecie zobaczyć na fanpage bloga tutaj KLIK.

festiwal dobrego smaku

Następny dzień spędziłam w restauracji SPOT. Na początku Było spotkanie z p. Gieniem Mintkiewiczem. Nie byle jakie, bo tematem były sery zagrodowe. Przyznam, że nie jestem wielką fanką serów i przez to nie mam jakiejś oszałamiającej wiedzy o nich, ale powiedzmy sobie szczerze – ludzie, którzy tworzą sery zagrodowe są niesamowitymi osobami. Tworzą wspaniałe smaki, dbają o sery jak o dzieci, by można było się cieszyć ich pełnym smakiem i zapachem. Nawet gdy ktoś nie fascynuje się serami, to z łatwością odróżni smak sera zagrodowego od tego z fabryki sprzedawanego w sklepie. A sery mieliśmy na spotkaniu różne. Mi smakowały najbardziej te delikatne – szafir i bursztyn oraz grana padano. Mieliśmy też sery z kozieradką, czarnuszką, z wasali, pomidorowy, z imbirem i prawdziwy hardcore dla zmysłów… ale o tym później. Najwięcej radości wszystkim sprawił gran padano, który nie dość, że był olbrzymi i samo przepołowienie go dostarczyło wiele emocji, to na dodatek był pyszny. Był tak przepiękny, że nie tylko chciało się go jeść, ale choćby pogłaskać, by poczuć gładkość jego skórki ;) a niżej zdjęcie ze mną i połówką sera, żebyście mogli sobie uświadomić jak wielki to był ser :) A zdjęcia z tego wydarzenia obejrzycie TUTAJ.

gran padano

Ach no i największe wyzwanie podczas spotkania… ser który już dawno okrył się pleśnią, pachniał hmm no dość mocno i specyficznie… jego wygląd fascynował, ale też przerażał. Boję się pleśni, a tu miałam zjeść coś, co od dwóch lat leży i sobie w najlepsze pleśnieje. Ale dałam radę, spróbowałam i żyję do dziś :D Był mocny w smaku, ale nawet niezły ;)

sery zagrodowe

A po serowym spotkaniu odbyły się warsztaty Gotujemy i blogujemy z głową. Ja gotowałam z Monią z Pin up cooking looking i zrobiłyśmy saltimbocca z szałwią i pianką sojową, a do tego pęczotto. Świetnie się bawiliśmy i było pysznie :) Zdjęcia TUTAJ.

Sobota była pełna emocji, bo wybrałam się na bieg kelnerów Vine Brige. Cała zabawa polega na tym, że kelner ma przebiec trasę trzymając w jednej ręce tacę z butelką i kieliszkiem z napojem, nie wolno mu wylać, ani zbić tych rzeczy. Dodatkowo trzeba mieć strój kelnerski, a kobiety minimum 5 centymetrowe obcasy. Rekordowe w tym roku miały 14 cm. Jeśli ktoś nie był w Poznaniu na rynku, to powiem, że jest tam kostka… tak, tak, dokładnie taka kostka, po której ledwo się chodzi w butach na obcasie, a co dopiero biega… ale wszyscy byli dzielni i zabawa była przednia. najlepiej obejrzeć to na fotach tutaj KLIK.

bieg kelnerów poznań

Podsumowując – warto przyjechać do Poznania na te kilka dni. Dużo się dzieje i każdy znajdzie coś dla siebie na Festiwalu. Można nieźle się najeść, obkupić i poznać naprawdę dobre wyroby, a także ludzi gotujących i wytwarzających swoje produkty z pasją. Do zobaczenia za rok!

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
chantel111
Czas publikacji:
niedziela, 01 września 2013 11:03

Polecane wpisy

Trackback

Kalendarz

Maj 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

















Zdjęcia przedstawione
na blogu stanowią własność
prywatną, są chronione
prawem autorskim i
nie wyrażam zgody
na ich wykorzystanie
bez mojej zgody.

Strona nie zbiera w sposób
automatyczny żadnych
informacji, z wyjątkiem
informacji zawartych w
plikach cookies. Pliki
cookies nie zawierają
danych osobowych.
Polityka plików cookies

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Durszlak.pl Top Blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne